JeStEmTu…

…you don’t have to dream when you can fly…

PraaaaaCaaaa… 6 luty, 2008

Kategoria wpisu: 1 — efao @ 4:42 pm

Nie powiem zebym sie nudzila… ale jest dobrze… nie nienawidze mojej pracy juz ;D

Mialam moment… to chyba ta ciaza, wczoraj obiecalam Lukaszkowi ze poogladamy film, szybko wykapalismy Malutka, wykapalismy Ewunie i za 10 minut 8 bylam juz w lozku, zasnelam o 8 ;))))

Sypiam 10 godzin dziennie heh…

Ale czuje sie juz lepiej, slonce wschodzi wczesniej i swieci przez moment… znaczy sie az nie zajdzie, potem znow ide spac ;)))

A poza tym swiat jest piekny i cudowny, powoli znikaja humory ciazowe… heh, to nie jest wcale takie smieszne jak wyglada :P I mam dlugie sliczne wlosy i wogole jestem sliczna i jestem slicznie w ciazy :) I mam cudowna rodzinke <jupi><jupi><jupi>

Ostatnia niedziele moj Lukaszek zawiozl Viki do cioci i zabral mnie na kolacje (ze sniadaniem :P) do Glyde Inn w Annagassam, nad samym morzem…

largeoutbk.jpg

i usmazyl mi 50 nalesnikow na male party w pracy…

crepes_dsc07085.jpg

 :)

Kocham Cie moj Skarbie :* Ile to juz ze mna wytrzymales? heh… nadal nie wierze… no ale mowia ze cuda sie zdarzaja wiec jest szansa ze jeszcze chwile bedziesz obok ;)

Prawda, ze cuda sie zdarzaja….. nadal tylko nie wierze ze jeden przydarzyl sie wlasnie mi :)

Zycie… duzo sie nauczylam, np. ze przyjaciol poznaje sie w biedzie… heh… teraz sie smieje…teraz moge, szkoda ze stracilam kontakt z kilkoma osobami, mam nadzieje ze kiedys uda sie wszystko jakos naprawic… cholernie trudno nauczyc sie slowa przepraszam…

Ech Lukaszku moj…. badz prosze, badz zawsze… wiesz, ze bez Ciebie swiat bylby smutny Slonko moje, badz zawsze bo bez Ciebie nie potrafie juz zyc…

 

WrAcAmY dO dOmU… 30 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: 1 — efao @ 12:31 pm

Decyzja zostala podjeta…. wracamy… zabieramy sie za remont mieszkanka, robimy sobie 2 poziomowe :D 150m kw :)

Miejsce zamieszkania: Biedrusko,

Termin - styczen 2009

Ech no…. czasem pojawia sie nutka niepokoju czy to dobra decyzja ale oboje myslimy ze tak… jedyne co nas tu troszke jeszcze 3ma to fakt, ze mieszkajac w Polsce trudno jest pozwolic sobie na wyjazd na 8 tygodni zeby zwiedzac ;) no wlasnie….

ale bedzie dobrze…

a wogole to nienawidze swojej pracy… heh nie no, praca jest fajna tylko atmosfera ostatnio zawiesista, ciagle sie kloce z bosem…. zycie,

jeszcze tylko 5 miesiecy…..

jak je wytrzymam? nie mam pojecia…. pocieszeniem jest ze wyjezdza na wakacje na 3 tygodnie w marcu <jupi>

dobra ide popracowac ;)

 

JaKuB lUb AlIcJa… 25 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: 1 — efao @ 2:27 pm

12 tygodni, 10,3 gramy, 59mm od glowki do pupy, termin 7 sierpnia 2008

…. niestety nie chcialo pozowac do zdjecia…. i odwrocilo sie pupa :)

Kubus lub Ala

 

bLe…. 18 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: 1 — efao @ 2:24 pm

Nie wolno tyle jesc, dlaczego czlowiek jest nienormalny i je takie ilosci a potem czuje sie… tak jak ja :/

Potrzebuje spaceru dzisiaj… albo nie wiem co….

To sie nazywa obzarstwo….!!!

 

dZiEn JaKiS tAkI dZiSiAj NiJaKi… ZmEcZoNa… 16 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: 1 — efao @ 4:18 pm

jak moge byc zmeczona po 9 godzinach snu??????

ano jestem…

dziecko postanowilo nie isc dzisiaj do przedszkola… po wyciagnieciu na sile z domu i wciagnieciu do samochodu udalo nam sie przetrwac 10 minut drogi do przedszkola, tam zostala szybko sprzedana za sniadanie… cos w koncu ma po mamie :P lepiej ubierac niz zywic….

hehe no nie wiem….

w tej ciazy robie chyba wszystko czego nie powinnam… pije zimne i gazowane napoje, soki, szczegolnie cudownie smakuja te cytrusowe… w sumie to tyle heh…. poza tym jestem grzeczna dziewczynka, nie pije alkoholu (w tym roku jak narazie wypilam jedno male pifko… staczam sie, naprawde sie staczam…) nie pale…. i tu zagadka, jaki jest najlepszy sposob na rzucenie palenia? ciaza…. heh poranne mdlosci zabija w tobie nawet najmniejsza ochote na papierosa….

poza tym szefowa przyszla i musze troche popracowac….

a to tak na poprawienie humoru :)

A young monk arrives at the monastery. He is assigned to helping the  other monks in  copying the old canons and laws of the church by  hand.

1.jpg

He  notices, however, that all of the monks are copying from copies, not  from the original manuscript. So, the new monk goes to the head  abbot to question this, pointing out that if someone made even a  small error in the first copy, it would never be picked up! In fact,  that error would be continued in all of the subsequent  copies.

 2.jpgThe  head monk, says, “We have been copying from the copies for  centuries, but you make a good point, my  son.”

  3.jpg

He  goes down into the dark caves underneath the  monastery   where  the original manuscripts are held as archives in a locked vault that  hasn’t been opened for hundreds of  years.  
Hours  go by  and nobody sees the old abbot . .  . 

  4.jpg

So,  the young monk gets worried and goes down to look for him. He sees  him banging his head against the wall and  wailing. 

“We  missed the R!  We missed the R! 


We  missed the R!”  


His  forehead is all bloody and bruised and he is  crying   uncontrollably.  The young monk asks the old abbot, “What’s wrong,  father?”  
With  A choking voice, the old abbot replies, “The word  was…  

5.jpg

“CELEBRATE  !!!  

 

PrAcA…. 8 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: 1 — efao @ 3:11 pm

Dzisiaj w pracy troszke sie lenilam przez moment ;)

Jedziemy z moim Skarbem o tu:

 wakacje 2009

w drugiej polowie 2009 roku! <jupi><jupi><jupi><jupi><jupi><jupi><jupi><jupi><jupi><jupi><jupi><jupi><jupi><jupi>

a tak wogole to znalazlam fajne stronki… ale to jak wygram juz te miliony w lotto ;)

http://www.privateislandsonline.com/ or

http://www.poshproperties.co.uk/propertydetails.asp?ID=TwoRiversVI

 

sMuTnO qWa… 6 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: 1 — efao @ 5:33 przed południem

smutno mi dziś tak, że aż boli… mam dosyć tego kraju z jednej strony, z drugiej… nie oszukujmy się, pozwala mi żyć na lepszym poziomie niż w Polsce…

nie zmienia to faktu że qwa smutno… brakuje jakiejś mordki do pogadania, przyjaciela…

hej przyjaciele… przyjaciele… zostańcie ze mną, przecież wszystko to co miałem oddałem wam…

nie wiem……… idę na papierosa…. nie moralizujcie tu tylko…. pale jednego na tydzień…

dziś jest właśnie ten dzień…….

 

5aM…nIe ŚpIe…. 6 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: 1 — efao @ 5:24 przed południem

nie moge spać… dziecko mnie tak wykończyło, że jestem zbyt zmęczona żeby zasnąć… ale zaraz pójdę… muszę iść bo jutro Niunia będzie pełna energii i ktoś musi się nią zająć… brakuje dziadków… zmęczona jestem troche, niedobrze mi przez tą ciążę cały czas, nic nie jem to też się szybko męczę… i jeszcze problemików kilka na głowie…. wracać czy nie? remontować mieszkanko pod siebie czy nie, a jak remontować to jaki kredyt? i kiedy po niego jechać skoro do marca nie mam urlopu… Mała nowe przedszkole w poniedziałek, Łukaszek idzie na impreze pracowniczą jutro…. znaczy się dziś, więc z tym zostanę sama, w pon. kilka telefonów, pin, żeby odnowić motor tax, zmiana adresu Łukasza na prawku, digi web kiedy zabiorą pieniążki… muszę pamiętać, żeby wziąć na przedszkole…. ale będzie z górki, w końcu będzie heh, chyba sama w to nie wierze, powtarzam to od 10 lat… i zawsze jest coś… życie… trzeba nauczyć się z tym żyć…

jedno mnie tylko zmartwiło ostatnio, że Łukaszek nie chce ze mną lecieć gdzieś daleko… a ja tym żyje, to jest jakiś motor, który napędza mnie do tego, żeby wstawać każdego dnia…. to, że pewnego dnia się budzę, wsiadam do samolotu i nie ma mnie na jakieś 2 tygodnie, jestem gdzieś……… wsiąść do pociągu byle jakiego…

brakuje mi polskich gór, wiele bym dała, żeby pojechać choć na jeden dzień w góry… Beskidy byłyby idealne… hala lipowska, boraczowa, miziowa… aż się łezka w oku kręci…

brakuje mi wycieczek rowerem, choćby do zielonej na piwko….

sad….

jak to pogodzić wszystko? niewiem……..

 

WiEcZoRnE dEmOnY… 4 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: 1 — efao @ 9:15 pm

nie no…. nie ma juz demonow, te stare dawno sobie poszly… tylko….. problem mam kurcze… zostac, czy wracac?

spac nie moge przez to, bo z jednej strony ciagnie do Polski a z drugiej w swiat…. ma ktos moze pomysl jak to pogodzic?

bo z jednej strony Polska nasza stara kochana, swoj domek, rodzinka, dziadki zeby mozna bylo dzieciaki podrzucic….

z drugiej jednak zarobki nie te.. a marzen kilka do spelnienia jeszcze mam… koleja do Wladywostoku, do Peru bym chciała i Poludniowej Afryki i do Indii wrócić… i wejsc sobie na Kilimandzaro…. i kilka takich drobnych marzen jak tydzien w gorach na nartach, obejsc Polske do okola wzdłuż granicy…. i pojechac z dziecmi nad polskie morze :)

tak wiec jestem w kropce… chyba ze poszukam tutaj innej pracy… jako inzynier… hmmmm…… nie wiem, po prostu nie wiem…

 

ZyCiE… 3 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: happy!, impreza, lof <3, z zycia... — efao @ 3:29 pm

zapr.jpgdziwnie tak sie pisze tu…. dawno nie pisalam… jak tam zycie? ano dobrze :)

13 pazdziernika 2007 w Poznaniu odbyly sie zaslubiny Ewy Owczarek i Lukasza Proniewicza :) a potem impreza w Wagrowcu (swoja droga, polecam z calego serca kapele Roland z Poznania, zabawy mieli niebanalne, nic glupiego, muzyka rewelacyjna - szczegolnie Bialy Mis w wykonaniu Rockowym :D i Pawla kamerzyste: www.pamiatkaslubu.pl - album niesamowity, profesjonalna obsluga)

bylo rewelacyjnie… patrz -> dzien przed 5.30 rano wyprawa po kwiaty, tysiace kolorow o tej godzinie moga zabic, a mila pani ktora pomagala nam wybrac kwiaty byla bardzo dokladna ;)

kosciol przystrojony byl cudownie (rodzice zrobili nam niespodzianke), a pierwszym utworem w kosciele byl Elvis Presley: I can’t help fallin in love….

Wise men say only fools rush in
but I can’t help falling in love with you
Shall I stay
would it be a sin
If I can’t help falling in love with you

Like a river flows surely to the sea
Darling so it goes
some things are meant to be
take my hand, take my whole life too
for I can’t help falling in love with you

Like a river flows surely to the sea
Darling so it goes
some things are meant to be
take my hand, take my whole life too
for I can’t help falling in love with you
for I can’t help falling in love with you

mielismy tez skrzypaczke… a dokladniej skrzypaczka :) potem do limy i na impreze :)

impreza udala sie rewelacyjnie, w skrocie - swietne jedzenie, fantastyczna muzyka, byl prosiak, aaaaa no i kolejny prezent od rodzicow - sztuczne ognie (rewelacyjne) no i oczywiscie co najwazniejsze - swietni goscie :D ;)))

 

PrAcA… 3 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: 1 — efao @ 2:46 pm

Czuje sie czasem jak na amerykanskim filmie…

…dziecko rano do przedszkola, potem do biura, swoje miejsce parkingowe, stuk puk obcasikami do biura, piiii i wchodze… hello, hello, morning albo Happy New Year, herbatka, sniadanko, cos tam postukam na kompie, kilka telefonow, potem w samochod po rolls’a lub sandwich’a na lunch, stuk puk obcasikami do biura, zjemy lunch’yk, kilka telefonow, jakies zamowienia, kilka maili… i do domku, bye bye, odebrac dziecko, 30km autostrada, pobawic sie, wykapac, i tuli tuli, potem internet, sprawdzenie rachunkow, planow na jutro, witaminki, herbatka i tuli tuli…

cudownie :) czemu w sumie kojarzy mi sie to z amerykanskim filmem? a nie po prostu irlandzkim heh ;)

a tak wogole to w pracy stem…. nic mi sie nie chce od czasu swiat, jakies takie rozleniwienie… tylko szefowa marudzi bo znow dzisiaj pozniej przyjechalam, mialam spotkanie z GP i do szpitala jechalam umowic sie na spotkanie, takze pierwszy scan bede miala 14 marca :) moze juz wtedy dowiemy sie czy chlopczyk to czy dziewczynka :D

 

NaS cZwOrO…….. cZyLi Z sErIi - zNóW w CiĄżY :) 1 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: happy! — efao @ 1:56 pm

Dziś pierwszy dzień nowego 2008 roku…. Aniołek o dziwo bawi się sam i daje mamusi coś napisać…

Troszkę czasu minęło… Córcia ma dziś dokładnie półtorej roczku, mama znów w ciąży (3majcie kciuki zeby byl chłopak :) ; mieszkamy sobie w domku w Droghedzie, od października już jako rodzinka Proniewiczów :) niunia chodzi do przedszkola, Łukaszek pracuje w Glenside Hotel, ja nadal HN, lecimy niedlugo po kredyt zeby sobie uwić gniazdko i wracamy……. czas juz wracać…..

Kilka planów na nowy rok powstalo w mojej głowce… jakos pozytywnie nastraja mnie ten nowy rok… jakos tak czuje w sercu ze wszystko bedzie dobrze….

wszystkiego naj w Nowym Roku 2008!

Córcia na Halloween :)

 

ŻyCiE… 31 marzec, 2007

Kategoria wpisu: z zycia... — efao @ 7:59 pm

U nas bez zmian…. cudownie :) Ja jestem jak wcześniej wspominalam (wiele razy ;) Advertising assistant, moje Kochanie jest obecnie szefem kuchni w restauracji Mimo :) Mieszkamy sobie i żyjemy sympatycznie w apartamentach przy Phoenix parku i szalejemy naszym nowym autkiem - Mazdą 626 ;)

Mala również szaleje :) Znaczy się rośnie i przemieszcza się jak błyskawica ;)

Poniżej kilka fotek… a już jutro kończy 9 miesięcy :)

 

MaMa… 7 luty, 2007

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 11:58 przed południem

Niunia powiedziala MAMA!!! Oczywicie nie wiaze tego jeszcze w aden sposob z moja osoba :)

 

StOjE!!! 23 styczeń, 2007

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 10:26 pm

 

HaRvEy NoRmAn…. 20 styczeń, 2007

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 11:22 pm

Zmieniłam prace, pracuje w końcu w zawodzie czyli marketing i reklama dla Harvey Norman na całą Irlandię…. teraz ja układam reklamy radiowe, telewizyjne i w prasie, robie katalogi na całą Irlandię yeah :) Jest dobrze…. robię co lubie i mam władzę :D GO HARVEY GO!!!

Nasz Aniołek rośnie jak na drożdżach.. już 6 i pół miesiąca… tesknie za nią coraz bardziej jak jestem w pracy…. kiedy wracam wieczorem podskakuje jak mnie widzi ;)) leżąc :))) jeszcze nie chodzi :) ale stoi jak się chwyci stołu…. nie mogę się doczekać aż przyjdę z pracy a ona przybiegnie do mnie krzycząc mama! mama! :)

Boże nie pamiętam kiedy tu byłam… ale będę częściej obiecuje… wiem obiecanki, ciągle obiecuje….. ale będę…

Przeprowadziliśmy się już do nowego apartamentu… 2 sypialnie, living room, jadalnia, 2 łazienki…. nice…. dużo przestrzeni….. jeszcze miesiąc i wyjdziemy na prostą… ech te pieniądze…. wystarczyło by przecież wygrać 100 tyś w euromilion :) nawet 10 tys by wystarczyło :)

Wracając do najważniejszej części mojego życia…. mojej rodzinki… już 13 października w kościele na os. Rusa Ewa przestanie być do wzięcia…. ;))) zresztą już nie jest :) Powoli załatwiamy wszystkie sprawy związane z weselem, jest już hotel i orkiestra, niedługo będzie zaklepany kościół i fotograf… i będziemy lecieć dalej….aaaa…..  news tego tygodnia!!!

Magda w 31 tygodniu urodziła wcześniaka, Oliwier 1,9kg, chłopczyk jest nadal na antybiotykach i pod tlenem, ale oboje czują się dobrze, Mały jest silny wiec 3mamy kciuki że wszystko będzie dobrze!!!

Uciekam do moich Skarbów!!!

Jeszcze tu wróce ;)) Pap

 

No…. 20 styczeń, 2007

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 11:06 pm

Kurcze źle mi…. nie nie jakoś wogóle, dramatycznie czy coś, tylko…. ech gupia stem i tyle…. Kochanie jeśli to czytasz to wiedz, ze straaaasznie mi źle z powodu tego biletu dla mamy, ja naprawde bylam przekonana ze wpisalam dobrze…. i wogóle…. KOCHAM CIE BAAARDZO… nie lubie jak jesteś zły na mnie…..

 

NaSz AnIoŁeK w KąPiElI ;))) 20 styczeń, 2007

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 10:53 pm

 

:) 14 grudzień, 2006

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 2:42 pm

Wspominalam moze ze jestem zakochana do szalenstwa :) tak prawdziwie na zawsze :) <3

 

NeW hOmE… 14 grudzień, 2006

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 2:41 pm

Nie mamy netu buuu…. do czego to doszlo zebym musiala siedziec w kafejce wrrr……

Poza tym szalenstwo, pracuje jak widac :)  i generalnie w srodku przeprowadzki… tesknie za Mala ktorej ostatnio prawie wogole nie widuje i czekam do Swiat….

 

ToTaLnY bRaK cZaSu… 3 grudzień, 2006

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 5:06 pm

Masakra… staram sie nie myśleć o tym wszystkim ale jest tyle do zrobienia głoooooowa boli….

Znów szukam pracy… a bo zmienilam pracuje jako Field Sales Rep for Eircom…. placa mi za telefon i dostalam autko ale nie rusza mnie ta praca…wrbkjbx,bzlie wiec zmieniam :)  Albo raczej próbuje ;)

Poza tym próbujemy sie przeprowadzić… szaleństwo….. w piatek juz podpisywalismy kontrakt… gdy okazalo sie ze glupia k…. landlordka nie powiedziala nic agencji i wynajela komus innemu wrrrrr….. no wiec szukamy dalej tak dzis jeszcze papierkowa robota….. duuuuzo papierkowej roboty bo w piatek nie chcialo mi sie pracowac i troche musze pooszukiwac w papierach…. a jutro kilka telefonow z rana, potem do agencji z papierami potem do drugiej agencji a potem na coponiedzialkowy meeting w Clondalkin zeby dowiedziec sie ze nie wyrobilam targetu jaaaaasne, boooomba buuuu….. a potem do pracy do 21 pewnie jak zwykle…. no dobra juz nie marudze….

…uciekam i sprobuje wrzucic jakies nowe fotki Malej no bo nasz Skarb skonczyl przedwczoraj 5 miesiecy a od tygodnia ma pierwszego ząbka a od 3 dni takze i drugiego :)

 

PaRiS… 18 listopad, 2006

Kategoria wpisu: lof <3 — efao @ 10:07 pm

Może najpierw pierwsza rzecz! Dostałam prace!!! zrezygnowałam z niej po 5 dniach heh ;))) GE Interlogix :)

…i dostałam nową jako Field Sales Representative for Eircom :) znaczy się przedstawiciel handlowy dla Eircom’u to coś jak nasza telekomunikacja, miałam tydzień treningu od 9 rano do 17.15 brrrr….. masakra ale juz po wszystkim 8 egzaminów zdanych!!! (musialam miec 85% :/ ) ale dałam radę, przyznaje ze tak dumna z siebie nie byłam od………. daaawna :) w piatek odebrałam kontrakt i samochód :) a dzis kupiliśmy Ewuni ślicznego soniego ericssonka :) w810i :)

no a dzis w nocy……. lecimy do Paaaryżżżżaaaaa!!!!!!!!!! Tylko ja, Łukaszek i duża ilość alkoholu ;))) Mała zostaje tutaj a my jedziemy świętować naszą rocznicę :)

Wspominałam może że jestem zakochana do szalenstwa :) strasznie baaardzo

 

To ZnOw My! 27 październik, 2006

Kategoria wpisu: z zycia... — efao @ 10:16 pm

Malutka kończy w środę 4 miesiące, kawał baby z niej :) zaczyna interesowac sie zabawkami i jak zobaczy cos fajnego kolorowego to wyciaga do tego raczki, poza tym zaczyna juz chichrać się jak normalne dziecko :) Generalnie jest cudowna, choc nie powiem zebym nie miala jej czasem dosyc.

Niedlugo zaczynam prace… wogole to wszystko juz niedlugo… niedlugo sie przeprowadzamy do czegos wiekszego i bardziej na stale, niedlugo Mala zajmie sie opiekunka Jola, niedlugo zaczynam prace, niedlugo lecimy do Paryza na Nasz roczek na kolacje i szalona noc :D w koncu bez dziecka!!! pewnie spijemy sie juz w samolocie :D Aaa no bo nie karmie juz piersia, tzn karmie wieczorem czasem w dzien i troche w nocy, ale mialam za malo pokarmu i Mala byla glodna tak wiec jestesmy na etapie butelkowym a niedlugo przejdziemy na etap przecierowy…

Dawno tu nie bylam… zapomnialam juz jak to jest wylewac zale… bo tak najlepiej pisze sie bloga… gdy jest zle… swiat jest przeciwko nam i wogole do d… a u mnie hmm…. kwitnąco :) Po prostu normalnie dobrze… usmiecham sie kazdego dnia gdy otwieram oczka (nie liczac tych dni kiedy sie nie usmiecham - mam je jak kazdy :) i bawie sie w pania domu, chowam dziecko, sprzatam, gotuje i jestem szczesliwa hehe…. ciekawe czy ktos by kiedys pomyslal ze uslyszy z moich ust cos takiego ;)

Niedlugo juz do pracy, na razie pewnie HP, moze odezwa sie z Google albo z Meteora… zobaczymy, pomyslimy a teraz nakamie coreczke i nyny bo juz sie pozno zrobilo a jutro impreeeezaaaaa yeah :)))) imprezka przebierancowa hallowin :) nawet stroj sobie kupilam i specjalny zestaw do makijazu i zęby :D bede wampirzycą :))) a moje Kochanie bedzie tym no diablem ;) czyli bardzo przebierac sie nie bedzie musial :P

A teraz dobranoc…. aaa…. zdjecia beda niedlugo.. juz zrobilam mala obrobke, wiec juz lada dzien :*

 

HoMe SwEeT hOmE… 13 październik, 2006

Kategoria wpisu: Wiktoria, lof <3 — efao @ 9:47 pm

w końcu w domku…. fantastyczne uczucie <3

choc trzeba by zamienić już na większe :) z Polski wracaliśmy - 50 kg bagażu, podręczne - torba Małej, moja torebka, plecak, laptop i reklamówka z dobrami z bezcłowego… ale żeby było mało to wysłaliśmy z Polski jeszcze 2 paczki - 30 kilo ;)))

no więc już po chrzcinach (1.10.2006 - św. Florian, Chorzów, 16.00) - było bezstresowo :) Mała niby miała być święta ale nie wyszło… choć zmieniła się baaaardzooo……..
zdjęcia będą już niedługo, jak tylko znajdę chwilkę bo Mała chce aby poświęcić jej całą uwagę….

a teraz już nyny do następnego razu…

ps. następny raz w kościele to już będzie nasze święto :)

ps2. KOCHAM WAS NAD ZYCIE MILOSCI MOJE <3

 

A tAk AnIoŁeK nAsZ wYgLąDa WłAśNiE tErAz… :) 24 wrzesień, 2006

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 4:41 pm

no dobrze 2 minutki temu :)

dsc04158b.JPG

a to próba zrobienia zdjęcia do paszportu…. aaa no bo od środy ma paszport!!! :)

dsc04127b.JPG

dsc04128b.JPG

dsc04129b.JPG

dsc04130b.JPG

stanęło na tym :) oczywiscie potem obrobione odpowiednio do nowych kolejnych norm :)

dsc04131b.JPG