![]()
to nie do końca przekonana jestem do tego miejsca… chyba zostanę samotnikiem z wyboru heh… gdzieś juz to słyszałam ;) jakoś wszyscy tutaj zachłyśnięci sa nie ograniczoną ilością ludzi, których moga poznać….i nie traktują siebie wzajemnie choć odrobinkę poważnie…chociaż w życiu "nie wirtualnym" też nie traktujemy się poważnie, nawet tak ważne deklaracje miłości traktowane są jak kolejne zdanie o pogodzie…. eee… ja chyba żyje nie w tej epoce… ja chętnie poszłabym po prostu wieczorkiem na pifko :) porozmawiać…. rozmowa to gesty, uśmiechy… nie dopowiedziane zdania, przypadkowy dotyk….. i ten nie przypadkowy…..