"…bo wolność to stan ducha. Wciąż cenię ją sobie najbardziej na świecie. Oczywiście, przez to wypiłem sporo wina, które mi nie smakowało, zrobiłem wiele rzeczy, których nie powinienem był robić i których nie mam zamiaru powtarzać, nabawiłem się blizn na duszy i ciele, zraniłem kilka osób - które prosiłem o wybaczenie, kiedy zrozumiałem, że wolno mi robić co mi się żywnie podoba, ale nie mogę wciągać innych w moje szaleństwo, w wir mojej dzikiej pasji zycia. Nie żałuję chwil, które przecierpiałem, noszę moje blizny niczym medale, wiem, że wolność ma wysoką cenę, równie wysoką jak niewola. Jedyna różnica polega na tym, że tę cenę płaci się z przyjemnością i z uśmiechem, nawet jeśli czasem bywa to uśmiech przez łzy" P. Coelho
nie wiem od czego zacząć dlatego zaczęłam od tego cytatu…
nie wiem, zbudowałam mury…wiele murów, które dzieliły mnie od problemów…
postawiłam na wolność, kreatywność, szczęście… i brak zobowiązań…
czy jednak od czegoś nie uciekam?
znów włącza mi się uciekinier, a jednak wierzę, że serce zawsze ma racje….
nie wiem co zrobić, zamykam oczy i nie widzę nic, tylko obrazy przemykają przez głowę, tęsknoty, marzenia i możliwość umiejscowienia ich w czasie….
jak to zrobić by nie naruszyć swojej niezależności? jak to zrobić, by znów kochać i jednocześnie nie burzyć murów? jak zburzyć mury, by nikt mnie nie skrzywdził? jak pogodzić zazdrość, z miłością, obojętność z przygodą….? wiem, że jest na to jakaś odpowiedź…. wiem, choć jest 2 w nocy (przynajmniej u mnie) a ja nadal nie mam odpowiedzi…. jak nie krzywdzić bliskich mi osób i jak nie skrzywdzić siebie? jak zatrzymać sie w tej ucieczce? czy kiedyś znów kogoś pokocham? czy pokocham wtedy gdy będę gotowa? czy poznam wtedy miłość?
wydaje mi się, że pewne sprawy żyją własnym tokiem, że nie mamy na to wpływu…. wiem, że jeśli poczekam to nic to nie zmieni, bo jeśli tak jest pisane to tak będzie…..
ale czy napewno? czy nie powinniśmy wykorzystywac okazji? a z drugiej strony którą okazję? jakich wyborów dokonać? dużo pytań mam dziś… czy znajdę odpowiedź?
przerwa na papieroska…. czasem pomaga… ważne, że potrafię umiejscowić swoje myśli, zadać pytania…
odpowiedzi przyjdą same…
prędzej czy później….
c.d.n…