PrZeRwA nA pApIeRoSkA… 28 wrzesień, 2005
papierosek to taka fajna sprawa, moza po prostu wyjsc, obojetnie kiedy, obojetnie w jakim momencie i po prostu zrobic przerwe, taka mala pauza w zyciu, wychodzisz na zewnatrz, zapalasz papieroska i wszystko nie wazne…..
dzis znow uciekam do travel lodga na drinka bedzie nice, potem taksoweczka do domku i spanko…
zaczynam powazniej myslec o stanach czy by tam nie pojechac, zobaczymy, musze tu popracowac chwile pomoc Krzyskowi splacic kredyt, odlozyc jakies pieniazki… no i marzy mi sie pewne autko Toyotka Celica Convertable…. mmm, z japoni cala imprezka kosztowala by mnie zaledwie jakies 5 tys euro ze wszystkim z shipingiem, podatkiem i ubezpieczeniem juz tutaj… ech zobaczymy, takie pieniazki tu to nie problem, w koncu na wyjazd do Indii wydalismy do kupy 4,5 tys euro… heh wracajac jednak do zycia :) dziwne to zycie jakies takie pokrecone…. mam ochote naprawde na chwilke wrocic do Polski, pojsc do knajpy, napic sie pifka, pogadac z jakimis ludzmi, pojsc na imprezke poznac kogos pogadac… ech tu caly problem polega na tym ze trudno poznac ludzi a im wiecej poznajesz tym bardziej stwierdzasz ze co polscy menszczyzni to polscy heh ;)) no dobrze przerwa na papieroska….