:)))))))))))))))) 23 listopad, 2005
cos bym napisala ale brak mi slow….
jestem szczesliwa po prostu, bardzo szczesliwa….
cos bym napisala ale brak mi slow….
jestem szczesliwa po prostu, bardzo szczesliwa….
taakk w komplikowaniu sobie zycia to jestesmy dobrzy Slonko :)
myslisz ze to nie jest przez przypadek juz szalenstwo?? :)
do zobaczenia za 7 godzin…
dzis tylko ja i wanna :) farbuje wlosy na blond heh, nie no niezupelnie, tzn szczerze mowiac nie wiem co z tego wyjdzie mam nadzieje, ze nic strasznego ;) (mam nastroj na zmiany) potem inne babskie pierdulki czyli maseczki, depilatory, solarium, manicure heh :) musze wrocic do zycia bo sie strasznie zapuscilam ;)) potem 2 filmy, creep i… hmm cos jeszcze…:) humor juz znacznie lepszy, wracam do siebie, bo wiem, ze to poczatek a nie koniec i wiem, ze nadal moge wszystko tylko w troszke innym rozumieniu wszystkiego…. powoli odżywam ciesze sie ze znow pozalatwialam i pozamykalam pewne sprawy w zyciu, teraz jest latwiej, jestem zdana na siebie ale przynajmniej wiem ile mam sil i do kiedy starczy, kiedy jestes zdany na kogos dryfujesz….. kurcze lubie czasem podryfowac tylko z kims….aaa wiecie juz przeciez, tyle razy pisalam… ciekawa jestem czy jest ktos kto przebrnal przez te wszystkie moje wpisy heh, albo kto jest tu ze mna od poczatku….
po obejrzeniu MI 2 stwierdzam co zaistniało: straszny banal….. jak amerykanie moga wyprodukowac takie…. takie cos??????!!!!! never mind…. ide spac, trzeba kiedys :) buzka
ps. imbir bardzo pomaga na rozstroj zoladka w pierwszym trymestrze ;)
ps2. dzięki Młody za pomoc i wogóle za wszystko, za zakupy, za pomoc, za filmy i papieroski ;)
dzis z Toba rozmawialam…..
wiem ze nigdy nie bedziemy juz razem, dziekuje za opieke nade mna i naszym dzieckiem…..
potem odejde….
szczerze mowiac to odejde jak tylko wymysle jak i gdzie…. bo nie mam nawet gdzie odejsc…….
k… smutne to zycie…….
dlaczego o 5.16 a o 6.16 polskiego czasu wszyscy spia?
nie spijcie….. piekna noc jest…..
fuck czy ktos zna dobrego psychologa tutaj??? bo blog juz nie pomaga……….
znow sie gubie a nie moge, nie teraz kiedy Malenstwo chce wyjsc na ten cholerny i jednoczesnie cudowny swiat…..
jutro tu wroce w lepszym humorze….albo nie…. jutro chyba nie moja nocka na necie
założyłam moje mega niesamowite, ogromne słuchawki…. muzyczka na full…. Beautiful day….. With or without U….Everlasting love…..i tancze……….
nie wyobrażam sobie życia bez muzyki, równie dobrze moglabym nie oddychac
Coraz bliżej końca wieku chory świat dogorywa
Wszystko runie już niedługo ale jeszcze trochę czasu
Tak brakuje nam miłości tej szalonej tej okrutnej
Moje serce pełne bólu, moja dusza industrialna
Jestem chory, dziki wariat tak jak świat
Gnam do przodu nie zatrzymuj mnie kochanie, nie
Cos prowadzi mnie za rękę może Pan
Może szatan sam już nie wiem co to jest
Dzisiaj niebo takie smutne ponad nami, ponad nami
Przytulamy się do siebie, całujemy tak samotni, tak samotni
Tak się trudno porozumieć, udajemy, gra się toczy
Zapalamy papierosa, ponad nami smutne niebo
Jestem chory, dziki wariat tak jak świat
Gnam do przodu nie zatrzymuj mnie kochanie, nie
Cos prowadzi mnie za rękę może Pan
Może szatan sam już nie wiem co to jest
Dzień zasypia mrok się budzi, płynę gdzieś autostradą
Mijam światła samochodów tak do nikąd sensu brak, sensu brak
Przecież życie takie krótkie tak tragicznie bezcelowe
Jestem jeźdźcem, synem słońca zidiociałym czarownikiem
Jestem chory, dziki wariat tak jak świat
Gnam do przodu nie zatrzymuj mnie kochanie, nie
Cos prowadzi mnie za rękę może Pan
Może szatan sam już nie wiem co to jest
I have climbed highest mountain
I have run through the fields
Only to be with you
Only to be with you
I have run
I have crawled
I have scaled these city walls
These city walls
Only to be with you
But I still haven’t found what I’m looking for
But I still haven’t found what I’m looking for
I have kissed honey lips
Felt the healing in her fingertips
It burned like fire
This burning desire
I have spoke with the tongue of angels
I have held the hand of a devil
It was warm in the night
I was cold as a stone
But I still haven’t found what I’m looking for
But I still haven’t found what I’m looking for
I believe in the kingdom come
Then all the colors will bleed into one
Bleed into one
Well yes I’m still running
You broke the bonds and you
Loosed the chains
Carried the cross
Of my shame
Of my shame
You know I believed it
But I still haven’t found what I’m looking for
But I still haven’t found what I’m looking for
But I still haven’t found what I’m looking for
But I still haven’t found what I’m looking for…
spedzilam dzis bardzo mily wieczorek w gronie znajomych na tzw. clubbingu, bylo nice, dawno nie bylam wsrod ludzi i bylo to niesamowite przezycie ;) heh naprawde zbyt duzo czasu spedzam w domku :)
zauwazylam jednak pewna rzecz zwiazana z byciem w ciazy heh, ze trzeba brac duuuza torebke, a w niej……… jedzenieee!!! :)
a tak wogole to po troszku sie chwaląc nie pilam dzis w zadnym pubie alkoholu…
zastanawialam sie kiedy ostatnio mi sie to zdarzylo… obawiam sie jednak ze nie bylo takiego dnia od jakis hmmm 15? 16 urodzin? nie pamietam szczerze mowiac….
niestety musze sie przyznac, ze wypalilam troszke papierosa…. no bo ciezko tak strasznie, tyle lat i kurcze tak z dnia na dzien… nie potrafie tak ale bardzo sie staram…. wypalam max 3 papierosy w tygodniu wiec chyba ok? staram sie przestac zupelnie i zrobie to obiecuje…… :)
**************************************
wiesz spotkalam Cie dzis w pubie, zwyklym irlandzkim pubie…. spojrzales na mnie i wiedzialam ze to Ty… potrafisz sie przemieniac a i tak wiem jak wygladasz…. i choc ostatnio widzialam Cię….. Bog sam jeden raczy wiedziec kiedy…. pamietam ten dzien jak dzis…
odprowadzilam Cie na pociag do Wroclawia… mowilismy, ze nie bedziemy sie zegnac, bo zegnalismy sie tyle razy ze pewnie i tak znow sie spotkamy…. ale juz sie nie spotkalismy……..
i widzialam Cie dzis… a moze to nie byles Ty… tylko oczy mialy cos takiego… powiedzialy mi, ze gdzies tam jestes……
czasem zastanawiam sie co by bylo gdybym nie wyjechala, ale wyjechalam…. i wiem, ze zrobilam dobrze…. jednak tylko z jednej strony…dlaczego wszystko ma dwie strony???!!!… zrobilam dobrze bo gdybym nie sprobowala zalowalabym pewnie do konca zycia ale sprobowalam i wiem, ze to nie byl dobry wybor….. mam nadzieje ze los pozwoli mi kiedys znow pokochac…………….
pogoda w Irlandii (tak dla odmiany heh) mnie zaskoczyla :) wyszlo slonce!
niesamowita sprawa kiedy budzisz sie z usmiechem na ustach bo slonko niesmialo zaglada przez okno…
ide na spacer, nie pamietam szczerze mowiac kiedy ostatnio poruszalam sie gdzies pieszo wrrr…. zdziadzieje jak tak dalej pojdzie i zamienie sie w Irlandke, nie obrazając……
ale najpierw sniadanko :)
ps. dziekuje za list, niesamowice przeczytac cos takiego… zastanawialam sie czy poznam kiedys kogos, zebym nie musiala mu tlumaczyc, że "nie ma milosci bez wolnosci, bo tylko ten kto czuje sie wolnym kocha bezgranicznie….a nikt nikogo nie moze miec na wlasnosc…"
ze bede mogla opowiadac mu wszystko godzinami lub milczec godzinami i on bedzie wiedzial, ze kocham go nad zycie…
jeszcze wracajac do pogody irlandzkiej…. juz pada heh ;)
zgubilam moje wiersze, szkoda, strasznie chcialam sie z wami nimi podzielic…. to bylo tak dawno……
myslicie ze jest szansa jeszcze na to wszystko o czym marzylam?
chyba nie i to troszke boli… Ameryka Pld… kolej transsyberyjska….
miłosc?
uciekam stad bo zaczne sie znow nad sobą roztkliwiać a po co……..
"Wielkie skarby pierwszych młodych snów
omijają nasze ręce znów.
A kiedy znikną hen
w innych chłopców innym śnie
wtedy już nie będzie mnie.
(…)
Zawołaj mnie poprzez cały świat,
zawołaj mnie jak za dawnych lat.
Z dawnych szlaków, dawnych dróg i burz
pozostanie przyjaźń młodych dusz
i kiedyś w chwili złej
gdzieś w niewoli obcych miast,
bratni cień odnajdzie nas."
"Przyjaciele moi i moje przyjaciółki! Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystkim nie odkładajcie na później miłości… Nie mówcie jej "przyjdź jutro, przyjdź pojutrze, dziś nie mam dla ciebie czasu". Bo może się zdarzyć, że otworzysz drzwi, a tam stoi zziębnięta staruszka i mówi: "Przepraszam, musiałam pomylić adres…" I pstryk, iskierka zgaśnie."
“Gdzieś w hotelowym korytarzu krótka chwila,
splecione ręce gdzieś na plaży, oczu błysk,
wysłany w biegu krótki list,
stokrotka śniegu, dobra myśl,
to wciąż za mało, moje serce, żeby żyć….
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
i nie wybaczy nikt chłodu ust twych……
Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach,
kropelka żalu, której winien jesteś ty,
nieprawda, że tak miało być,
że warto w byle pustkę iść,
to wciąż za mało, moje serce, żeby żyć….
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
i nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów,
uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
i nie wybaczy nikt chłodu ust twych….
Odloty nagłe i wstydliwe, niezabawne,
nic nie wiedzący, a zdradzony pies czy miś,
żałośnie chuda kwiatów kiść
i nowa złuda, nowa nić,
to wciąż za mało, moje serce, żeby żyć….
Uciekaj skoro świt…”
mam już internet w domku więc myslę, że teraz już będziecie na bieżąco, dzis juz jednak ide spac, bo wlasnie wrocilam z pracy…. jutro o 16 testy do Bostonu, 3majcie kciuki… choc w sumie zaczyna mi sie w tej mojej pracce podobac ;)
uciekam, bo Mała jest głodna ;))
dobranoc….
tesknie…. wiecie, tak bardzo tesknie za kims kto będzie obok….nie tylko ciałem
moje serce jest tak cholernie puste……………..