I jUż BędZiE tYlKo TeRaZ… i JuŻ bĘdZiE tYlKo JuTrO… 16 grudzień, 2005
nie poszlam na papierosa…… walcze…. i nadal jestem tutaj…..
i wiecie co… teraz dopiero widze jaki blad popelnilam ze siedzialam w tym tyle lat……
madry Polak po szkodzie……
nie dostanie ode mnie nic……. nie ma pojecia jak ogromne nic to bedzie….
“i zostanie pustka tylko… i nic wiecej”
a ja i tak jestem zla……. nawet to co mu zrobie nie poprawilo mi humoru ;))
no moze troszke ;)))
boje sie….tak cholernie sie boje…zamykam rozdzialy i otwieram nowe…. jak? co? kto? gdzie? kiedy? dlaczego? i jak dlugo?…. miliony pytan…brak odpowiedzi….ciezko tak teraz mam na glowie swieta ktorych nie chce i ktore najchetniej bym odwolala, prace, musze zachowac jej ciaglosc, bylego faceta z ktorym jestem w ciazy, ciaze notabene…..
i Ciebie Lukaszku mam jeszcze… tyle ze nie na glowie tylko w glowie….. i tez sie boje…zarazasz mnie optymizmem…….. ale boje sie…. bo optymizm to nie wszystko, bo ja stalam sie kwa przez tego… realistka i przeraza mnie to bardziej niz sytuacja w ktorej sie znalazlam……..
jestem przerazona, co bedzie jesli ten nasz idealny plan rozpadnie sie na male kawaleczki…..ja juz nie mam sily sobie z tym wszystkim radzic sama, nie jestem twarda…..juz nie…. BOJE SIE, TAK CHOLERNIE SIE BOJE………
oprocz tego, ze jestem w ciazy, wymiotuje, mam rozstrój zoładka, biore antybiotyki bo jestem chora, biore paracetamol bo boli mnie glowa to…..ostatnio sypiam nieregularnie, o porach ktore sie akurat trafia…. po 4 godziny, czasem 5…. pracuje tez dziwnie, jem jeszcze bardziej nieregularnie niz spie……a teraz w pracy od poniedzialku do soboty, jeszcze zakupy, prezent, przygotowac swieta, niedziela j.w. i poniedzialek do pracy…. nie mam sily……..
mysle ze zasluzylam na papierosa……….
juz mi lepiej…tylko czasem jest tak cholernie ciezko….nie potrafie sie pozbierac…. przydalaby sie rozmowa ze specjalista heh…. no niestety ale to prawda………
bedzie dobrze, zamieszkamy razem i bedzie dobrze, jeszcze tylko miesiac, tylko zakoncze ten etap….. zakoncze, zamkne drzwi, wyrzuce klucz, zasypie droge, spale mosty i juz bedzie tylko teraz i juz bedzie tylko jutro….

