ŻyCiE jEsT pIęKnE… 6 grudzień, 2005
troszku mi zeszło ale juz jestem…..
Tyskie na obczyznie smakuje inaczej… kurcze troszke siedze na tych wyspach, najpierw byla Anglia - Cambridge…. chcialabym tam wrocic na moment, moze by tak skoczyc na jakis weekend :) Anglia byla w….2003 roku…
potem powrót na semestr (studiow;) do Polski i od czerwca 2004 Irlandia…… a czas ucieka……..
zobaczymy co z tego wyjdzie, wstepnie jakas praca w Dublinie i zajac sie sobą a potem dzieckiem to jest priorytet…..potem jakis rok studiow i szukanie pracy w marketingu….
i to tyle, zadych planow wiecej, zadnych mniej :)
bo teraz juz bedzie pieknie………
nie wierze…. po prostu nie wierze w swoje szczescie………
jak?????? i dlaczego ja???? przeciez to niemozliwe…. zawsze bylo pod gorke, ZAWSZE od kiedy pamietam………a teraz czuje sie jak z tych durnych filmikow co para biegnie po łace trzymajac sie za rece heh………..słonko, ptaszki, motylki… :)))))
JESTEM SZCZESLIWA……moze naiwna…. oboje jestesmy tak cudownie naiwni w tym, ze teraz swiat juz bedzie inny….. ale moze o to chodzi, bo ja zawsze tak chcialam….. ale jakos sie nie zlozylo……………………
notabene (fajne slowo) duzo mysle, caly czas sie zastanawiam co bedzie jak to wszystko poukladac, ale bede mama to znaczy chyba tylko tyle, ze sie martwie i staram sie myslec przyszlosciowo…..
nie zmienia to faktu ze jednak straaaasznie duzo mysle…. juz sie boje ze cos sie spieprzy…. wiem, wiem jestem swirem (ale poczytalnym :)
bo to wszystko jak ze snu… jak z filmów romantycznych heh, ktore chyba znam lepiej niz ktokolwiek inny ;)
bo……… jesli takie piekne mialoby byc moje zycie to tylko usiasc i plakac……….
ze szczescia
Leave a Reply