JeStEmTu…

…you don’t have to dream when you can fly…

ChCiAłAbYm OpOwIeDzIeĆ pEwNą HiStOrIę… 1 kwiecień, 2006

Kategoria wpisu: lof <3 — efao @ 11:38 pm

miesiace jakos temu dostalam wiadomosc ze pieje nad ta swoja miloscia, ze to zauroczenie, ze potem przyjdzie codziennosc…. i bylo w tym troszke racji… bo przyszla codziennosc…. zle samopoczucie… humory… praca od switu do nocy, pobudka o 5.45… czasem widujemy sie 3 razy w tygodniu… ale…. jest pieknie… jest to najcudowniejsza codziennosc :)) jest tak jak zawsze mialo byc tak jak kiedys wysnilam, kiedys kiedy wydawalo mi sie, ze tez znajde tego jedynego jak w tych wszystkich filmach romantycznych, ze tez sie zakocham…… rzeczywistosc brutalnie sprowadzila mnie na ziemie… i gdy myslalam, ze jest tylko pustka… ze nic nie ma sensu… dostalam po glowie poraz kolejny…. okazalo sie, ze jestem w ciazy…. i wtedy… cos nagle jakby sie odwrocilo… zaczelam walczyc nie dla siebie, ale dla tego Malenstwa u mnie w brzuszku… ja chcialam tylko odrobiny szczescia…… i zawalczylam ostatni raz, na slepo rzucilam sie zeby uchwycic ostatni promyk nadziei, ze moze byc inaczej…. i udalo sie… jestem SZCZESLIWA

dopisek - 17.01.2008 - nadal SZCZESLIWA :) i nieprzyzwoicie zakochana })i({

 

Leave a Reply