JeStEmTu…

…you don’t have to dream when you can fly…

HeH… cZy KtOś MoŻe PaMiĘtA tAkI zEsPóŁ jAk… UnIvErSe…. 28 maj, 2006

Zaszufladkowany do: z zycia... — efao @ 8:37 pm

Pamiętam jak grali w parku obok mnie na “Skałce”…. wielki przebój… “Tyle chcialem Ci dać…” albo “W taką ciszę…” to były czasy ;)

(dopisek z grudnia 2007 – wokalista Universe popełnił samobójstwo….  dlaczego nie zauważamy jak coś takiego dzieje się obok?)

Tak więc nowa stronka mojego bloga powoli nabiera kształtów, dojdą jeszcze zdjęcia ale jeśli o to chodzi to musicie dać mi jeszcze troszke czasu, ponieważ muszę je najpierw poobrabiać, żeby coś z tego wyszło… to raz, a dwa… ze zdjęcia mam na różnych płytkach i dużą część na drugim laptopie więc to chwilkę potrwa…

A JESLI CHODZI O PRZEBOJE POLECAM WKRECAJACA PIOSENKE NA: http://www.maxior.pl/?p=index&id=18410&8 HEH

 

WrRrRrRrrr… 26 maj, 2006

Zaszufladkowany do: lof <3 — efao @ 8:53 pm

jestem w nastroju nieprzysiadalnym…. albo raczej mam depresje przedporodowa ;) a moze to po prostu ten wiatr… od wczoraj płacze, nie zeby coś złego mi się dzialo… po prostu jakos tak…. zjadlam wlasnie całą czekolade z bakaliami :)) humor wiec powoli wraca, aczkolwiek przydalaby sie jeszcze jedna…. albo taka z nadzieniem jogurtowym w środku…. mmm…

wczoraj bylam znow u lekarza bo jakaś kulka mi sie zrobila, okazuje sie, ze to przepuklina… na szczeście nic strasznego no i nie szkodliwe dla Malutkiej… chyba musze przyhamować z przestawianiem mebli ;))

a najfajniejsze jest to, że siostra Lukasza tez jest w ciazy, jej dzieciatko ma zaledwie 7 tygodni a ja ciesze sie razem z nia… NARESZCIE KTOS W CIAZY!!! ;)) myslalam juz przez moment, ze bede z tym samotna :)

 

PiEkNiE… 25 maj, 2006

Zaszufladkowany do: lof <3 — efao @ 11:55 pm

nadal nieprzyzwoicie zakochana :) Lukaszek pomaga mi bardzo a ja szaleje ;) i od kiedy skonczylam prace, bo to juz prawie 2 tygodnie wydaje mi sie, ze w koncu znajde dzien i nie bede robic nic! heh… nie ma tak hop!
codziennie jest cos, ale odpoczywam i czuje sie cudownie… w koncu to juz koncowe odliczanie czyli miesiac 9 :) Znaczy sie tydzien 36… od 38 tygodnia moge urodzic wiec juz z gorki ;))
(przyznaje, ze zaczelam sie troszke stresowac ;))
Mala kopie strasznie, czasem to tak bardzo boli, ze modle sie, zeby sie juz wyprowadzila :)
kupilismy juz wszystko…. tak mysle, sprawdzilam z chyba 20 gazetami, ksiazkami…. dziecko to bardzo droga impreza ;))) jakies 2 tys euro heh a jeszcze sie nie urodzilo :) do szpitala tez juz powoli sie pakuje, wole miec zapas czasu :)
aaaa…. poza tym zaczelismy chodzic do szkoly rodzenia, mamy za soba oddychanie, metody relaksacji i masazu… sam porod, czyli pozycje itp… Lukaszek bedzie rodzil ze mna :) ale jak ostatnio puscilam mu film z porodu, to sie troszke zestresowal i obiecal ze postara sie nie zemdlec ;)))
poza tym teraz wizyty co tydzien, raz w tygodniu lekarz, a next tydzien szpital, jestem dobrej mysli…. fajnie bo w szpitalu sa jednoosobowe pokoje w standardzie… zobaczymy… dobra musze skonczyc przemeblowanie bo moje Slonko zaraz przyjdzie z pracy a ja tu mam taki balagan ;))
uciekam…. pap
ps. KOCHAM CIE LUKASZKU NAD ZYCIE <3

 

DzIęKuJę… 19 maj, 2006

Zaszufladkowany do: lof <3 — efao @ 9:00 pm

logo.jpg

"takiego Cie wymyśliłam…
w swoim łagodnym obłędzie…
wtedy nie przewidziałam,
że będziesz…
Los łagodnie się ze mną obszedł…
przy Tobie wszystkiemu sprostam,
tylko o jedno Cię proszę…
POZOSTAŃ"