JeStEmTu…

…you don’t have to dream when you can fly…

A tAk AnIoŁeK nAsZ wYgLąDa WłAśNiE tErAz… :) 24 wrzesień, 2006

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 4:41 pm

no dobrze 2 minutki temu :)

dsc04158b.JPG

a to próba zrobienia zdjęcia do paszportu…. aaa no bo od środy ma paszport!!! :)

dsc04127b.JPG

dsc04128b.JPG

dsc04129b.JPG

dsc04130b.JPG

stanęło na tym :) oczywiscie potem obrobione odpowiednio do nowych kolejnych norm :)

dsc04131b.JPG

 

JuTrO Do PoLsKi… 24 wrzesień, 2006

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 4:15 pm

Dziwnie tak to się wszystko kiedy DOM przeniósł się z jednego miejsca do drugiego…. już nie jadę do domu, lecę… lecimy do Polski a potem wracamy…. do Domku…. naszego nowego…. TUTAJ <3
RODZINA… nowe pojęcie… nas troje…. ech jak to wszystko się dziwnie układa prawda…. i czasem jak szczęśliwie :)

 

JeSzCzE 9 dNi…. i PoLsKa 16 wrzesień, 2006

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 6:24 pm

za 9 dni do Polski, 1 pazdziernika Malutka ma chrzciny i kończy 3 miesiące :)

pierwsze zgromadzenie rodzinne :) heh zobaczymy jak będzie :)

Ps. Paweł już lepiej, w domku sie leczy :)

 

FuK….. 2 wrzesień, 2006

Kategoria wpisu: Bez kategorii — efao @ 1:46 pm

Paweł znów w szpitalu…. hemoglobina znów spadła mówiła mamuśka i ekg fatalne…. nakopie mu do d… jak nie wyleczy się do końca… Wystraszył nas… hope he’ll be fine

 

NoRmAlNiE… 2 wrzesień, 2006

Kategoria wpisu: Wiktoria, z zycia... — efao @ 11:31 przed południem

No i normalnie Mała skończyła 2 miesiące… i leci trzeci… a za 3 tygodnie do Polski…:)

Poza tym nuda… znaczy się bez zmian… Malutka rośnie jak na drożdżach i za wszelką cenę chce już siadać…. czego robić nie może bo plecki jeszcze są nie wystarczająco silne…mój Łukaszek zmienił pracę, pracuje teraz w Dundurundum w Cafe Mimo :) i mamy w końcu troszkę więcej czasu dla siebie… no a ja w domku wrrr….. nie no… tak naprawdę to nie narzekam i szczerze mówiąc trudno jest mi sobie wyobrazić że mam iść w listopadzie do pracy… zostawić Vicky z kimś obcym??? nooo zobaczymy :)

Z ciekawostek to wczoraj o 1 w nocy ktoś do mnie dzwonił i chyba pytał się o mnie ale spałam (!!!) i powiedziałam że to nie ja :D

uciekam coś zjeść… Mała zasnęła (w końcu!!!)