JeStEmTu…

…you don’t have to dream when you can fly…

To ZnOw My! 27 październik, 2006

Zaszufladkowany do: z zycia... — efao @ 10:16 pm

Malutka kończy w środę 4 miesiące, kawał baby z niej :) zaczyna interesowac sie zabawkami i jak zobaczy cos fajnego kolorowego to wyciaga do tego raczki, poza tym zaczyna juz chichrać się jak normalne dziecko :) Generalnie jest cudowna, choc nie powiem zebym nie miala jej czasem dosyc.

Niedlugo zaczynam prace… wogole to wszystko juz niedlugo… niedlugo sie przeprowadzamy do czegos wiekszego i bardziej na stale, niedlugo Mala zajmie sie opiekunka Jola, niedlugo zaczynam prace, niedlugo lecimy do Paryza na Nasz roczek na kolacje i szalona noc :D w koncu bez dziecka!!! pewnie spijemy sie juz w samolocie :D Aaa no bo nie karmie juz piersia, tzn karmie wieczorem czasem w dzien i troche w nocy, ale mialam za malo pokarmu i Mala byla glodna tak wiec jestesmy na etapie butelkowym a niedlugo przejdziemy na etap przecierowy…

Dawno tu nie bylam… zapomnialam juz jak to jest wylewac zale… bo tak najlepiej pisze sie bloga… gdy jest zle… swiat jest przeciwko nam i wogole do d… a u mnie hmm…. kwitnąco :) Po prostu normalnie dobrze… usmiecham sie kazdego dnia gdy otwieram oczka (nie liczac tych dni kiedy sie nie usmiecham – mam je jak kazdy :) i bawie sie w pania domu, chowam dziecko, sprzatam, gotuje i jestem szczesliwa hehe…. ciekawe czy ktos by kiedys pomyslal ze uslyszy z moich ust cos takiego ;)

Niedlugo juz do pracy, na razie pewnie HP, moze odezwa sie z Google albo z Meteora… zobaczymy, pomyslimy a teraz nakamie coreczke i nyny bo juz sie pozno zrobilo a jutro impreeeezaaaaa yeah :)))) imprezka przebierancowa hallowin :) nawet stroj sobie kupilam i specjalny zestaw do makijazu i zęby :D bede wampirzycą :))) a moje Kochanie bedzie tym no diablem ;) czyli bardzo przebierac sie nie bedzie musial :P

A teraz dobranoc…. aaa…. zdjecia beda niedlugo.. juz zrobilam mala obrobke, wiec juz lada dzien :*

 

HoMe SwEeT hOmE… 13 październik, 2006

Zaszufladkowany do: Wiktoria, lof <3 — efao @ 9:47 pm

w końcu w domku…. fantastyczne uczucie <3

choc trzeba by zamienić już na większe :) z Polski wracaliśmy – 50 kg bagażu, podręczne – torba Małej, moja torebka, plecak, laptop i reklamówka z dobrami z bezcłowego… ale żeby było mało to wysłaliśmy z Polski jeszcze 2 paczki – 30 kilo ;)))

no więc już po chrzcinach (1.10.2006 – św. Florian, Chorzów, 16.00) – było bezstresowo :) Mała niby miała być święta ale nie wyszło… choć zmieniła się baaaardzooo……..
zdjęcia będą już niedługo, jak tylko znajdę chwilkę bo Mała chce aby poświęcić jej całą uwagę….

a teraz już nyny do następnego razu…

ps. następny raz w kościele to już będzie nasze święto :)

ps2. KOCHAM WAS NAD ZYCIE MILOSCI MOJE <3