ZyCiE… 3 styczeń, 2008
dziwnie tak sie pisze tu…. dawno nie pisalam… jak tam zycie? ano dobrze :)
13 pazdziernika 2007 w Poznaniu odbyly sie zaslubiny Ewy Owczarek i Lukasza Proniewicza :) a potem impreza w Wagrowcu (swoja droga, polecam z calego serca kapele Roland z Poznania, zabawy mieli niebanalne, nic glupiego, muzyka rewelacyjna - szczegolnie Bialy Mis w wykonaniu Rockowym :D i Pawla kamerzyste: www.pamiatkaslubu.pl - album niesamowity, profesjonalna obsluga)
bylo rewelacyjnie… patrz -> dzien przed 5.30 rano wyprawa po kwiaty, tysiace kolorow o tej godzinie moga zabic, a mila pani ktora pomagala nam wybrac kwiaty byla bardzo dokladna ;)
kosciol przystrojony byl cudownie (rodzice zrobili nam niespodzianke), a pierwszym utworem w kosciele byl Elvis Presley: I can’t help fallin in love….
Wise men say only fools rush in
but I can’t help falling in love with you
Shall I stay
would it be a sin
If I can’t help falling in love with you
Like a river flows surely to the sea
Darling so it goes
some things are meant to be
take my hand, take my whole life too
for I can’t help falling in love with you
Like a river flows surely to the sea
Darling so it goes
some things are meant to be
take my hand, take my whole life too
for I can’t help falling in love with you
for I can’t help falling in love with you
mielismy tez skrzypaczke… a dokladniej skrzypaczka :) potem do limy i na impreze :)
impreza udala sie rewelacyjnie, w skrocie - swietne jedzenie, fantastyczna muzyka, byl prosiak, aaaaa no i kolejny prezent od rodzicow - sztuczne ognie (rewelacyjne) no i oczywiscie co najwazniejsze - swietni goscie :D ;)))