WiEcZoRnE dEmOnY… 4 styczeń, 2008
nie no…. nie ma juz demonow, te stare dawno sobie poszly… tylko….. problem mam kurcze… zostac, czy wracac?
spac nie moge przez to, bo z jednej strony ciagnie do Polski a z drugiej w swiat…. ma ktos moze pomysl jak to pogodzic?
bo z jednej strony Polska nasza stara kochana, swoj domek, rodzinka, dziadki zeby mozna bylo dzieciaki podrzucic….
z drugiej jednak zarobki nie te.. a marzen kilka do spelnienia jeszcze mam… koleja do Wladywostoku, do Peru bym chciała i Poludniowej Afryki i do Indii wrócić… i wejsc sobie na Kilimandzaro…. i kilka takich drobnych marzen jak tydzien w gorach na nartach, obejsc Polske do okola wzdłuż granicy…. i pojechac z dziecmi nad polskie morze :)
tak wiec jestem w kropce… chyba ze poszukam tutaj innej pracy… jako inzynier… hmmmm…… nie wiem, po prostu nie wiem…