JeStEmTu…

…you don’t have to dream when you can fly…

sMuTnO qWa… 6 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: 1 — efao @ 5:33 przed południem

smutno mi dziś tak, że aż boli… mam dosyć tego kraju z jednej strony, z drugiej… nie oszukujmy się, pozwala mi żyć na lepszym poziomie niż w Polsce…

nie zmienia to faktu że qwa smutno… brakuje jakiejś mordki do pogadania, przyjaciela…

hej przyjaciele… przyjaciele… zostańcie ze mną, przecież wszystko to co miałem oddałem wam…

nie wiem……… idę na papierosa…. nie moralizujcie tu tylko…. pale jednego na tydzień…

dziś jest właśnie ten dzień…….

 

5aM…nIe ŚpIe…. 6 styczeń, 2008

Kategoria wpisu: 1 — efao @ 5:24 przed południem

nie moge spać… dziecko mnie tak wykończyło, że jestem zbyt zmęczona żeby zasnąć… ale zaraz pójdę… muszę iść bo jutro Niunia będzie pełna energii i ktoś musi się nią zająć… brakuje dziadków… zmęczona jestem troche, niedobrze mi przez tą ciążę cały czas, nic nie jem to też się szybko męczę… i jeszcze problemików kilka na głowie…. wracać czy nie? remontować mieszkanko pod siebie czy nie, a jak remontować to jaki kredyt? i kiedy po niego jechać skoro do marca nie mam urlopu… Mała nowe przedszkole w poniedziałek, Łukaszek idzie na impreze pracowniczą jutro…. znaczy się dziś, więc z tym zostanę sama, w pon. kilka telefonów, pin, żeby odnowić motor tax, zmiana adresu Łukasza na prawku, digi web kiedy zabiorą pieniążki… muszę pamiętać, żeby wziąć na przedszkole…. ale będzie z górki, w końcu będzie heh, chyba sama w to nie wierze, powtarzam to od 10 lat… i zawsze jest coś… życie… trzeba nauczyć się z tym żyć…

jedno mnie tylko zmartwiło ostatnio, że Łukaszek nie chce ze mną lecieć gdzieś daleko… a ja tym żyje, to jest jakiś motor, który napędza mnie do tego, żeby wstawać każdego dnia…. to, że pewnego dnia się budzę, wsiadam do samolotu i nie ma mnie na jakieś 2 tygodnie, jestem gdzieś……… wsiąść do pociągu byle jakiego…

brakuje mi polskich gór, wiele bym dała, żeby pojechać choć na jeden dzień w góry… Beskidy byłyby idealne… hala lipowska, boraczowa, miziowa… aż się łezka w oku kręci…

brakuje mi wycieczek rowerem, choćby do zielonej na piwko….

sad….

jak to pogodzić wszystko? niewiem……..