JeStEmTu…

…you don’t have to dream when you can fly…

5aM…nIe ŚpIe…. 6 styczeń, 2008

Zaszufladkowany do: 1 — efao @ 5:24 am

nie moge spać… dziecko mnie tak wykończyło, że jestem zbyt zmęczona żeby zasnąć… ale zaraz pójdę… muszę iść bo jutro Niunia będzie pełna energii i ktoś musi się nią zająć… brakuje dziadków… zmęczona jestem troche, niedobrze mi przez tą ciążę cały czas, nic nie jem to też się szybko męczę… i jeszcze problemików kilka na głowie…. wracać czy nie? remontować mieszkanko pod siebie czy nie, a jak remontować to jaki kredyt? i kiedy po niego jechać skoro do marca nie mam urlopu… Mała nowe przedszkole w poniedziałek, Łukaszek idzie na impreze pracowniczą jutro…. znaczy się dziś, więc z tym zostanę sama, w pon. kilka telefonów, pin, żeby odnowić motor tax, zmiana adresu Łukasza na prawku, digi web kiedy zabiorą pieniążki… muszę pamiętać, żeby wziąć na przedszkole…. ale będzie z górki, w końcu będzie heh, chyba sama w to nie wierze, powtarzam to od 10 lat… i zawsze jest coś… życie… trzeba nauczyć się z tym żyć…

jedno mnie tylko zmartwiło ostatnio, że Łukaszek nie chce ze mną lecieć gdzieś daleko… a ja tym żyje, to jest jakiś motor, który napędza mnie do tego, żeby wstawać każdego dnia…. to, że pewnego dnia się budzę, wsiadam do samolotu i nie ma mnie na jakieś 2 tygodnie, jestem gdzieś……… wsiąść do pociągu byle jakiego…

brakuje mi polskich gór, wiele bym dała, żeby pojechać choć na jeden dzień w góry… Beskidy byłyby idealne… hala lipowska, boraczowa, miziowa… aż się łezka w oku kręci…

brakuje mi wycieczek rowerem, choćby do zielonej na piwko….

sad….

jak to pogodzić wszystko? niewiem……..

 

Leave a Reply